Home
Windows
Doors
Roofs
Contact Us
kontakt

Grób doktora Jana Biziela (1858 – 1934)
 
Jan Blziel Urodził się 12.10.1858 r. w Osiecznie, w powiecie leszczyńskim, w rodzinie chłopskiej. Z zawodu był lekarzem. Osiedlił się w Bydgoszczy. Działał aktywnie w wielu polskich organizacjach i towarzystwach. Uczęszczał do gimnazjum w Lesznie. Następnie studiował medycynę na niemieckich uniwersytetach w Lipsku i Gryfii. W Gryfii doktoryzował się, uzyskując stopień doktora medycyny. Rozpoczął praktykę lekarską w Chełmnie.

Tam pod okiem dr. Ludwika Rydygiera, późniejszego profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, uznanego chirurga, udoskonalał i nabywał doświadczenie w zakresie wiedzy medycznej. Po kilkuletniej praktyce pod Wrocławiem, w 1906 r. przeniósł się do Bydgoszczy. Prowadząc praktykę lekarską, aktywnie działał w Towarzystwie Przemysłowym, Towarzystwie Rzemieślników i w wielu innych. Założył Księgarnię Bydgoską. Był członkiem Narodowego Stronnictwa Ludowego. Wspierał działania na rzecz przyłączenia Pomorza Gdańskiego do Polski. W okresie międzywojennym był przewodniczącym Rady Miejskiej Bydgoszczy i honorowym obywatelem miasta. Jego żona była nauczycielką. Miał córki: Marię Ludwikę, Pelagię Rozalię i Ludwikę Izabelę. Zmarł 4.02.1934 r.

„Kość z kości, krew z krwi” 20.01.1920 r. witał -jako pierwszy prezes Rady Miejskiej - wkraczające do Bydgoszczy polskie oddziały. Wręczając im symboliczne klucze do wrót grodu, mówił:
„Wyście kość z kości, krew z krwi naszej. Witamy orła polskiego z tego samego miejsca, gdzie stał posąg tego, który nas okuł w pęta niewoli. Wy nas z niej wybawiliście. Szlakiem pułków Waszych szła sława. Witamy Was symbolem gościnności polskiej, chlebem i solą, a wdzięczność, jaką dla Was czujemy i radość z Waszego przybycia, wlewamy w okrzyk: Niech żyje wojsko polskie".
Przemówienie Biziela rozgrzało patriotycznie nastawione tłumy ludności, manifestujące swoją radość z odrodzenia Polski. Przyłączenie Bydgoszczy i Okręgu Nadnoteckiego do Macierzy było także udziałem doktora. Dr Jan Biziel był przez rok członkiem Tymczasowej Rady Miejskiej (1920 - 1921). Zaproponowano mu także funkcję prezydenta Bydgoszczy, po ustąpieniu tymczasowego prezydenta Jana Maciaszka. Godności tej nie przyjął. Pomimo to aktywnie uczestniczył w życiu publicznym miasta. Był w roku 1921 przewodniczącym Polskiego Komitetu Wyborczego w Bydgoszczy, który zajmował się przygotowaniem wyborów do Rady Miejskiej. Został też wybrany na radnego miasta, potem stanął na czele rady. Politycznie związany był z chrześcijańską demokracją. W pamięci współczesnych zapisał się jako osoba postawna, dystyngowana, zrównoważona a zarazem skromna, odpowiedzialna, nie dbająca o zaszczyty. Mimo nawału politycznych obowiązków nie zapominał o przysiędze Hipokratesa. Prowadził ciągle praktykę lekarską. Powierzono mu funkcję lekarza naczelnego Lecznicy Miejskiej. W styczniu 1922 r. został wybrany na prezesa Lekarskiego Towarzystwa Naukowego.
Zasługi Jana Biziela jako lekarza i działacza walczącego o polskość w Bydgoszczy zostały docenione. W styczniu 1930 r., w 10. rocznicę powrotu Bydgoszczy do Macierzy, Rada Miejska nadała mu honorowe obywatelstwo miasta za „wybitne zasługi społeczne, położone dla dobra obywateli Bydgoszczy".
W specjalnej uchwale Magistrat przypomniał jego zasługi: „Nestor lekarzy na gruncie bydgoskim, p. dr Biziel był długoletnim prezesem tutejszej Rady Miejskiej. Przez kilkadziesiąt lat oddawał się niestrudzenie pracom społecznym w rozmaitych organizacjach na terenie miasta naszego. W okresie szalejącego szowinizmu pruskiego odznaczał się niezdawkowym patriotyzmem i wzorową ofiarnością, walcząc z trudnościami, by wśród uciemiężonych mas ludu polskiego utrzymać mowę polską i krzewić hasła polskości. Sędziwy lekarz zasłużył się dla miasta szczególnie w przełomowych chwilach odrodzenia Państwa, kiedy to brał czynny udział w przejęciu miasta przez władze polskie jako przewodniczący Rady Ludowej i przedstawiciel Rządu polskiego".
Dr Jan Biziel był też kawalerem Orderu Odrodzenia Polski IV klasy nadanego mu w 1922 r. Śmierć doktora okryła Bydgoszcz żałobą. Prezydent miasta Leon Barciszewski tak scharakteryzował tę barwną postać:
„Niczem nie gardził więcej jak blichtrem zewnętrznym, (...) od niczego więcej nie stronił i uciekał jako od rozgłosu i popularności. Cicho i niepostrzeżenie sunął ulicami miasta Bydgoszczy, niosąc dniem i nocą wszystkim, którzy go wzywali, pomoc fizyczną i ukojenie duchowe".

Lokalizacja i opis miejsca:
Ul. Artyleryjska 10 (Cmentarz nowofarny)